***
Jest 18.00 ja siedzę na trybunach, a El i inne dziewczyny czekają na trenera i nauczycielkę W-F. Jestem ubrana w czerwoną kurtkę w kratkę, białą koszulkę, czarne rurki z dziurami na kolanach i bordowe vansy.Po kilku pytaniach zadawanych przez trenera i kilku zadaniach fizycznych "Jurorzy" oddalili się, aby się naradzić. Myślałam, że nawet nadawałabym się do tego, gdyby nie moja waga. Tak jestem gruba, chociaż wszyscy mówią mi, że nie. Ja uważam, że chcą tylko ,,wbić" mi to do świadomości, abym nie miała zaburzeń odżywiania jak moja kuzynka. Z mojego myślenia wyrwała mnie El.
- I jak ? Myślisz, że mnie przyjmą ? - zapytała, gdy znalazła się zaraz obok mnie
- Tak, tak, jesteś całkiem niezła w te klocki. Mogłabyś nawet zostać kapitanką! - wykrzyknęłam
- Tak, ale ona, chyba była lepsza - wskazała na dziewczynę z kasztanowymi włosami i brązowymi oczami wgapiającymi się w nas. Ona mi kogoś przypominała i to bardzo ...
O Boże to Ash ! Moja dawna przyjaciółka !
Wstałam i podeszłam do niej, ale szybko tego pożałowałam
- Hej, Ash ... - powiedziałam niepewnie
- Hej, Lola, sorry, ale już nie zadaję się z takimi jak ty ! - powiedziała i odeszła
Co z niej za dziwka. Jak nosiła aparat na zębach i okulary to jakoś nie przeszkadzało jej moje towarzystwo ?
Zła wróciłam do zdziwionej El. Opowiadałam jej o tym jak się z nią przyjaźniłam, a ona nie zdążyła mi odpowiedzieć, ponieważ trener zwołał je wszystkie, aby ogłosić wyniki.
- Musimy zrobić dogrywkę między Perrie i Ashley ! Macie kilka minut, aby się przygotować i pokazać nam układ ! Dobierzcie sobie kogoś do pary !
Wszystkie dziewczyny podbiegły do tej dziwki Ash (upss), aby zapytać się, czy będzie z nią w parze. Ale ona wybrała Madison, z tego co słyszałam. El podeszła do reszty dziewczyn i pytała czy będą z nią w parze, ale żadna się nie zgodziła, mówiąc, że chce aby Ash wygrała. El nie wiedząc co robić podeszła do mnie, co miałam zrobić ? Nie mogłam jej tak zostawić, nie wiem jak to zrobię, no ale cóż, przyjaciółkom się pomaga. Perrie zapytała trenera, czy mogę z nią być, a on się zgodził. I kazał się przebrać. Szybko pobiegłam do szatni, przebrałam się, nie chciałam wyjść, bo strój który dostałam pokazywał mój gruby brzuch.
Musisz iść i pomóc El !. - powiedziała moja podświadomość
Wyszłam. Od razu zaczęłyśmy układać jedno minutowy układ. Szybko nam poszło, a ja nie miałam problemu z figurami gimnastycznymi, choć nigdy tego nie robiłam.
Nadszedł czas pokazania swoich układów, zaczęła Ash i Madison. Gdy skończyły wszystkie dziewczyny dookoła zaczęły skandować imię Ash. Poszło im nieźle, ale my będziemy lepsze!
Gdy skończyłyśmy nikt nie klaskał, tylko wszyscy mieli otwarte buzie ze zdziwienia. Trener po kilku sekundach cichy zaczął:
- Chyba wszyscy powiemy jednogłośnie, że naszą nową kapitanką zostanie ... - przytrzymał napięcie, a ja wskazałam na El klaskając.- LOTTIE !!!! - dokończył.
Wszyscy, którzy siedzieli zaczęli klaskać, a ta dziwka (czyt. Ash) strzeliła focha i pociągnęła za sobą Madison odchodząc. Otrząsnęłam się po kilku sekundach i nie wiedziałam co powiedzieć.
- Nie ! Nie ! Nie ! Przecież ... El ... Ja nie mogę jej tego zrobić - zaczęłam się tłumaczyć
- Lola, ja tego chcę - powiedziała Perrie
- Ale ty tego chciałaś, nie JA ! - znów zaczęłam, a ona zatkała mi buzię.
- Chcę, abyś to była ty ! - powiedziała, gdy mnie puściła
Uśmiechnęłam się na tą myśl, że mogę, chociaż nie pragnęłam tego tak jak te wszystkie zebrane tu dziewczyny. Gdy wszyscy się uspokoiliśmy, a wielka gwiazda i Madison raczyła wrócić zaczęłam wybierać pozostały skład. Bardzo dobrze wiedziałam kogo wybiorę, ponieważ przyglądałam się im od samego początku.
- Wice-kapitanką będzie Perrie ! - zaczęłam wybierać
- Madison !
- Dan !
- Sophia !
- Eleanor !
- Alex !
- Lex !
- Sara !
- Maria !
- Ostatnią dziewczyną, która będzie w zespole będzie ... ASH !
Dziewczyna podniosła w zdziwieniu głowę, ale ucieszona podeszła do grupy.
- Bardzo przepraszam te dziewczyny, które nie dostały się do zespołu, może spróbujecie w przyszłym roku ! - powiedziałam pocieszająco
Trener powiedział, że potrzebujemy 3 zastępcze cheerlederki, gdyby, któraś miała jakąś kontuzję (a to zdarza się często)
- O, czekajcie ! Wiadomość z ostatniej chwili ! Potrzebujemy 3 zastępcze cheerlederki ! czyli wszystkie, które przyszły dostały się do zespołu ! - Ogłosiłam
Wszystkie dziewczyny zaczęły piszczeć, ustawiając się po odbiór strojów. Ja jako kapitan dostałam czerwono-biały strój, a reszta czerwony.
![]() |
| (Strój Loli) |
Trener ogłosił jeszcze, że treningi odbywają się w piątki i soboty o 18.00, a jutro zostaną nam przydzieleni piłkarze.
***
A oto kolejny rozdział, jest on tylko o wybieraniu cheerlederek, ale mam nadzieję, że wam się spodobał. Na początku miała być inna koncepcja, ale tak samo wyszło.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz