Kiedy mnie zobaczyła uśmiechnęła się smutno i uroniła jedną łzę
- Słoneczko musimy porozmawiać
Już w tej chwili wiedziałam, że to czego się dowiem będzie dla mnie dramą.
- Jak wiesz .... twoja babcia była ciężko chora - urwała i wybuchnęła płaczem - tydzień temu trafiła do szpitala, lekarze mówili, że przeżyje tylko będzie musiała zostać kilka dni na obserwacji...
I tutaj głos się jej załamał, nie potrafiła mówić dalej, dlatego nie wiadomo skąd się pojawił tata, ale on kontynuował.
- Nie chcieliśmy cię tym martwić dlatego nie powiedzieliśmy ci o tym, wiem, że byłaś z nią bardzo zżyta. Niestety nie będziesz miała okazji się z nią pożegnać. - ostatnie zdanie powiedział bardzo cicho, ale tak abym je usłyszała, spuścił głowę w dół i czekał na moją reakcję. Chciałam wykrzyczeć im w twarz, że ich nienawidzę, ale nie chciałam ich ranić. Zachowałam kamienną twarz.
Wstałam i skierowałam się do drzwi, ale kiedy dotknęłam klamki usłyszałam coś.
Nie zostawiaj ich tak, oni bardzo cię kochają i nie chcieli abyś cierpiała.
To nie było moje wewnętrzne ja, to był głos babci. Dlatego szybko zawróciłam i wtuliłam się w moich rodziców. Moja rodzicielka rozpłakała się ze szczęścia.
- Kiedy ma być pogrzeb ?
- J-Już ss-się o-o-odbył - jąkała się moja mama, znów płakała, ale nie ze szczęścia.
Przytaknęłam i byłam na skraju płaczu, wyszłam z domu jakby nic się nie stało. Przeszłam przez ulicę i kiedy miałam zapukać do drzwi, one się otworzyły. Stanęła w nich lekko zdziwiona ... Perrie.
Kiedy zobaczyła w jakim jestem stanie przytuliła mnie.
- Niall jest w salonie, gra z Zenem na konsoli, chodź nie będziemy im przeszkadzać.
El wychyliła się, aby zapytać czy może położyć się w łóżku Ni, bo chce jej się spać.
- Chodź - pociągnęła mnie na górę
- Co się stało ? - zapytała, gdy byłyśmy już w łóżku
Opowiedziałam jej całą historię, która miała miejsce przed 10 minutami. Ona tak samo jak ja miała łzy w oczach. Przytuliła mnie, wiedziałam, że mnie wysłucha.
- Zejdziemy na dół pośmiejemy się z chłopakami, oglądniemy film ? - zapytała dźgając mnie w bok, abym się uśmiechnęła.
- O-o-k - wydusiłam pomiędzy napadami śmiechu.
- Ale czekaj ... - spojrzała na telefon Nialla leżący obok łóżka - Ustawimy mu nową tapetę !
Spojrzałam na nią jak na Boga. Zrobiłyśmy kilkaset zdjęć jego telefonem.
Wybrałyśmy najgłupsze jakie mogło być, lekko przerobiłyśmy i zmieniłyśmy jego tapetę.
- Dobra schodzimy - powiedziałam i wyszłam z pokoju, a za mną El.
- Cześć Ni, Hej Zen - powiedziałam i przytuliłam każdego.
- Hej, kiedy przyszłaś nie słyszałem dzwonka ?
- Zanim zadzwoniłam El otworzyła drzwi, długa historia. Oglądamy film ?
- No dobraaa. Horror ?
- Nie ! - wykrzyknęłyśmy z El naraz
- No prosimy, potem możemy oglądnąć te wasze romantyczne ścierwa. - powiedzieli razem chłopcy
Zerknęłyśmy porozumiewawczo na siebie i przytaknęłyśmy.
Oglądaliśmy chyba najstraszniejszy horror jaki istnieje Ludzka stonoga. Zresztą dla mnie nawet Straszny film jest straszny chociaż to komedia. Cały film siedziałam wtulona w Ni, tak samo El, ale ona w Zena. Oni tylko śmiali się z nas, że boimy się takiego filmu. W końcu po 2h nasza męka się skończyła. Tylko stało się coś dziwnego, ja i Perrie byłyśmy wtulone w siebie , a chłopców nie było.
- Kochanie ? -zawołała moja przyjaciółka
Nagle zgasły wszystkie światła, a z naszych ust wydobył się pisk. W kuchni coś trzasnęło, nasze głowy zwróciły się w tamtą stronę i zobaczyłysmy ludzką stonogę, przechodzącą z lewej do prawej strony kuchni. Znowu zaczęłyśmy piszczeć, uciekłyśmy do pokoju Ni i zakluczyłyśmy się. Szłyśmy tyłem cały czas patrząc na drzwi, w które ktoś uderzał. Zderzyłam się z czymś za mną, tak jak i El i obie znów piszczałyśmy. Nagle swiatło oświeciło się, a za nami stali chłopcy. Śmiali się w najlepsze, a my sikałyśmy ze strachu.
- Nienawidzę was ! - krzyknęłam
- Kompetni idioci, myślałam, że dostanę zawału ! - weydarła się blondynka.
- Dobra, dobra ... to była kara za to. - Niall pokazał nam tapetę swojego telefonu
- Jeśli to była kara za głupią tapete, to boje się co zrobisz jak wejdziesz w galerię. - powiedziałam z wielkim bananem na twarzy
Szybko otworzył galerie w swoim iPhone'ie, złapał się za głowę i udawał, że płacze. Cała nasza trójka śmiała się do rozpuchu.
- Wiecie ile zajmie mi usuwanie tego !?
- Kotku nie płacz - podeszłam do niego i musnęłam wargami jedo usta. Zderorientowany po chwili zrobił to samo, a później właściwcie mnie pocałował. Stado motyli w moim brzuchu miało orgazm. Minęła wieczność, aż my odkleiliśmy się od siebie. Nasze czoła się stykały, a my patrzeliśmy sobie w oczy.
W te jego nieziemsko błękitne oczy.
Już miał coś powiedzieć, ale przerwał nam dzwonek do drzwi.
- Czekaj, nie idź tam, a co jeśli się pieprzą ? - usłyszałam krzyk Zayna I głosne westchnienie Pezz
- Już idziemy - odkrzykną Nialler
Odwróciłam się, aby wyjść, ale chłopak złapał mnie za nadgarstek i przyciągnął do siebie.
- I'm loser, baby - wyszedł
Nie wiedziałam czemu nazwał się frajerem, z czym to miało związek. Nie myśląc o tym zeszłam na dół, gdzie czekała na nas pizza i wyszukany Pamiętnik, czyli jak to chłopcy określili romantyczne ścierwo.
Siedziałam wtulona w Horana, gapiłam się na niego od dłuższego czasu. Jedyne światło padało z telewizora i idealnie oświetlało jego twarz.
- Kochanie, nie musisz się tak na mnie gapić, to trochę niekomfortowe. - szepnął, a ja speszona odwróciłam wzrok.
***
Dzisiaj miałam na 9 więc mogłam sobie pospać, ale nie po co skoro twój przyjaciel aka crush może zadzwonić o 6 rano, aby cię obudzić, bo jemu się nudzi.
- Hej, skarbie - odezwał się bardzo seskownym, zachrypniętym głosem, pszeszedł mnie przyjemny dreszcz
- Ni ? Jest 6 rano, czego chcesz ?
- Możesz przyjść do mnie przed szkołą ?
- No dobra będę za 1.30h
- Dzięki, to do 7.32
Wstałam, poszłam do łazienki zrobiłam siusiu, wzięłam prysznic, umyłam włosy i zęby. Zamaskowałam cienie pod oczami, zrobiłam kreskę eyeliner'em i wytuszowałam rzęsy, usta pomalowałam błyszczykiem. Włosy zostawiłam w stanie naturalnym, czyli lekko kręcone. Ubrałam czarny croptop, na to niebiesko-białą koszulę i zapięłam ją tak, aby nie widać było mojego brzucha. Czarne rurki z dziurami, czarne converse za kostkę. Dzisiaj będziemy mieć same treningi więc wzięłam strój , telefon, klucze i portfel do torebki.
O 7.29 byłam gotowa, więc weszłam do sypialni rodziców i powiedziałam, że wychodzę. Przeszłam przez ulicę, wyjęłam telefon i czekałam, aż z 7.31 zrobi się 7.32. Po kilku sekundach tak się stało, zapukałam i zaraz uśmiechnięty chłopak otworzył mi drzwi.
- Cze... - przerwał mi pocałunkiem, który ja pogłębiłam, podniósł mnie więc ja owinęłam nogi wokół jego pasa, rzuciłam gdzieś torebkę i wplątałam ręce w jego włosy, on zamknął drzwi nogą. Zaniósł mnie do kuchni i posadził na wysepce kuchennej. Tam w końcu się od siebie odkleiliśmy.
- Cześć - podarował mi najpiękniejszy uśmiech na świecie
- Za co to było ?
- Widziałem jak się przebierałaś w pokoju i .... to było seksowne. A ten twój taniec też był seksowny, aż nie potrafiłem się powstrzymać..- zarumieniłam się na jego słowa, następnym razem muszę zasłonić rolety.
- Pewnie nie jadłaś jeszcze śniadania ? Masz - podsunął mi talerz z jedzeniem
- OMG Naleśniki ! Kocham Cię ! - chyba już wiecie, że mam obsesję na punkcie tego jedzenia, w tym momencie nie obchodziło mnie nawet, że wyznałam mu miłość.
Niall's Pov.
Gdy zauważyłem ją jak tańczy w pokoju w samej bieliźnie myślałem, że nie wytrzymam i pójdę tam teraz. Ale zostało tylko 10 minut. Kiedy zapukała punktualnie w drzwi ja stałem przy nich od 7 minut, czekając na nią, ponieważ mogła przyjść wcześniej. Gdy tylko otworzyłem drzwi i zobaczyłem ją w croptopie, przysłoniętą koszulą (między nami zrobiłem się trochę zazdrosny, że każdy facet w szkole może zobaczyć moją Lolę w samym tak, jakby staniku.) musiałem ją pocałować i wyładować jakoś te emocje, bo inaczej przeleciałbym ją w drzwiach.
Lottie's Pov.
Kiedy skończyliśmy zabrałam mój talerz i Niallera. Nie wiem co mi odbiło, ale kiedy podchodziłam do zlewu, aby zmyć naczynia otarłam się o krocze Nialla widząc wybrzuszenie w jego spodniach.
- Lola, proszę przestań, zaraz zwariuję - powiedział, a ja spojrzałam na niego jakbym nie
wiedziała o co chodzi.
- Ja nic nie robię - uśmiechnęłam się jak wariatka i pocałowałam go - Jedziemy do szkoły, czy mam iść na autobus ?
- Chyba nie myślałaś, że pozwolę Ci w takim stroju chodzić po ulicy.
- Nie podoba ci się ? - powoli zbliżałam się do niego odpinając guziki mojej koszuli
Wstał z krzesła i chciał przyciągnąć mnie do pocałunku, ale uciekłam.
- Chodź skarbie, bo się spóźnimy - powiedziałam z zapiętą koszulą i torbą w ręce
Westchnął głośno, zabrał kluczyki i wyszliśmy z domu objął mnie i zaprowadził do garażu, gdzie otworzył mi drzwi auta. Siedzieliśmy w ciszy, była to komfortowa cisza.
- Wiesz, że wszyscy będą się na ciebie gapić ?
- Jestem gdzieś brudna ?
- Niee, po prostu faceci będą się ślinić, a dziewczyny będą zazdrościć, bo nie są tak seksowne jak ty. - wybuchnęłam śmiechem
- Przesadzasz, ale chyba nie jesteś zazdrosny ? - spojrzałam na niego, a jego wyraz twarzy mówił, że tak.- Jeśli ściągnę koszulę i ubiorę twoją bluzę, będziesz szczęśliwy ?
Na te słowa uśmiechną się i podał mi swoją bluzę. Gapił się na mnie, kiedy zostałam w samym croptopie.
- Kochanie, nie musisz się tak na mnie gapić, to trochę niekomfortowe - użyłam dokładni tych samych słów, których użył on wczoraj. Pokręcił głową i wysiadł z auta. Objął mnie w talii i ruszyliśmy do naszych szatni. Pocałował mnie na 'pożegnanie' i się rozeszliśmy.
- Zdecydowałaś kto będzie w głównym składzie za Ash ? - ach no tak, wyrzucamy Ash z głównego zespołu za napaść na kapitankę. I żeby nie było tego chcą dziewczyny, ja tylko miałam wybrać nowa dziewczynę.
- Chcę, żeby była nią Alice ! - ogłosiłam, a reszta dziewczyn pobiegła przytulić dziewczynę, która kompletnie się tego nie spodziewała.
- Wszystko tak oficjalnie ogłosimy zaraz na boisku.
***
Jest to bardzo długi rozdział jak na mnie i jest to 1 część rozdziału 10. Chcę, aby wszystkie rozdziały miały mniej więcej długość taką jak ten post. Mam nadzieje, że się spodobało. Komentujcie, bo to bardzo motywuje.

shippuje ich tak bardzo Omg, czekam na next :D
OdpowiedzUsuńBożeee kochanie Ty masz serio nasrane w główce *-* kochaaaaaaam ♥
OdpowiedzUsuń