niedziela, 21 czerwca 2015

Rozdział 10

Kiedy mnie zobaczyła uśmiechnęła się smutno i uroniła jedną łzę
- Słoneczko musimy porozmawiać
Już w tej chwili wiedziałam, że to czego się dowiem będzie dla mnie dramą.
- Jak wiesz .... twoja babcia była ciężko chora - urwała i wybuchnęła płaczem - tydzień temu trafiła do szpitala, lekarze mówili, że przeżyje tylko będzie musiała zostać kilka dni na obserwacji...
I tutaj głos się jej załamał, nie potrafiła mówić dalej, dlatego nie wiadomo skąd się pojawił tata, ale on kontynuował.
- Nie chcieliśmy cię tym martwić dlatego nie powiedzieliśmy ci o tym, wiem, że byłaś z nią bardzo zżyta. Niestety nie będziesz miała okazji się z nią pożegnać. - ostatnie zdanie powiedział bardzo cicho, ale tak abym je usłyszała, spuścił głowę w dół i czekał na moją reakcję. Chciałam wykrzyczeć im w twarz, że ich nienawidzę, ale nie chciałam ich ranić. Zachowałam kamienną twarz.
Wstałam i skierowałam się do drzwi, ale kiedy dotknęłam klamki usłyszałam coś.

Nie zostawiaj ich tak, oni bardzo cię kochają i nie chcieli abyś cierpiała.

To nie było moje wewnętrzne ja, to był głos babci. Dlatego szybko zawróciłam i wtuliłam się w moich rodziców. Moja  rodzicielka rozpłakała się ze szczęścia. 
- Kiedy ma być pogrzeb ?
- J-Już ss-się o-o-odbył - jąkała się moja mama, znów płakała, ale nie ze szczęścia.
Przytaknęłam i byłam na skraju płaczu, wyszłam z domu jakby nic się nie stało. Przeszłam przez ulicę i kiedy miałam zapukać do drzwi, one się otworzyły. Stanęła w nich lekko zdziwiona ... Perrie.
Kiedy zobaczyła w jakim jestem stanie przytuliła mnie.
- Niall jest w salonie, gra z Zenem na konsoli, chodź nie będziemy im przeszkadzać.
El wychyliła się, aby zapytać czy może położyć się w łóżku Ni, bo chce jej się spać.

- Chodź - pociągnęła mnie na górę
- Co się stało ? - zapytała, gdy byłyśmy już w łóżku
Opowiedziałam jej całą historię, która miała miejsce przed 10 minutami. Ona tak samo jak ja miała łzy w oczach. Przytuliła mnie, wiedziałam, że mnie wysłucha.
- Zejdziemy na dół pośmiejemy się z chłopakami, oglądniemy film ? - zapytała dźgając mnie w bok, abym się uśmiechnęła.
- O-o-k - wydusiłam pomiędzy napadami śmiechu.
- Ale czekaj ... - spojrzała na telefon Nialla leżący obok łóżka - Ustawimy mu nową tapetę !
Spojrzałam na nią jak na Boga. Zrobiłyśmy kilkaset zdjęć jego telefonem.
Wybrałyśmy najgłupsze jakie mogło być, lekko przerobiłyśmy i zmieniłyśmy jego tapetę.



- Dobra schodzimy - powiedziałam i wyszłam z pokoju, a za mną El.

- Cześć Ni, Hej Zen - powiedziałam i przytuliłam każdego.
- Hej, kiedy przyszłaś nie słyszałem dzwonka ?
- Zanim zadzwoniłam El otworzyła drzwi, długa historia. Oglądamy film ?
- No dobraaa. Horror ?
- Nie ! - wykrzyknęłyśmy z El naraz
- No prosimy, potem możemy oglądnąć te wasze romantyczne ścierwa. - powiedzieli razem chłopcy

Zerknęłyśmy porozumiewawczo na siebie i przytaknęłyśmy.
Oglądaliśmy chyba najstraszniejszy horror jaki istnieje Ludzka stonoga. Zresztą dla mnie nawet Straszny film jest straszny chociaż to komedia. Cały film siedziałam wtulona w Ni, tak samo El, ale ona w Zena. Oni tylko śmiali się z nas, że boimy się takiego filmu. W końcu po 2h nasza męka się skończyła. Tylko stało się coś dziwnego, ja i Perrie byłyśmy wtulone w siebie , a chłopców nie było.

- Kochanie ? -zawołała moja przyjaciółka
Nagle zgasły wszystkie światła, a z naszych ust wydobył się pisk. W kuchni coś trzasnęło, nasze głowy zwróciły się w tamtą stronę i zobaczyłysmy ludzką stonogę, przechodzącą z lewej do prawej strony kuchni. Znowu zaczęłyśmy piszczeć, uciekłyśmy do pokoju Ni i zakluczyłyśmy się. Szłyśmy tyłem cały czas patrząc na drzwi, w które ktoś uderzał. Zderzyłam się z czymś za mną, tak jak i El i obie znów piszczałyśmy. Nagle swiatło oświeciło się, a za nami stali chłopcy. Śmiali się w najlepsze, a my sikałyśmy ze strachu.

- Nienawidzę was ! - krzyknęłam 
- Kompetni idioci, myślałam, że dostanę zawału ! - weydarła się blondynka.
- Dobra, dobra ... to była kara za to. - Niall pokazał nam tapetę swojego telefonu
- Jeśli to była kara za głupią tapete, to boje się co zrobisz jak wejdziesz w galerię. - powiedziałam z wielkim bananem na twarzy
Szybko otworzył galerie w swoim iPhone'ie, złapał się za głowę i udawał, że płacze. Cała nasza trójka śmiała się do rozpuchu.
- Wiecie ile zajmie mi usuwanie tego !?
- Kotku nie płacz - podeszłam do niego i musnęłam wargami jedo usta. Zderorientowany po chwili zrobił to samo, a później właściwcie mnie pocałował. Stado motyli w moim brzuchu miało orgazm. Minęła wieczność, aż my odkleiliśmy się od siebie. Nasze czoła się stykały, a my patrzeliśmy sobie w oczy.

W te jego nieziemsko błękitne oczy.

Już miał coś powiedzieć, ale przerwał nam dzwonek do drzwi.
- Czekaj, nie idź tam, a co jeśli się pieprzą ? - usłyszałam krzyk Zayna I głosne westchnienie Pezz
- Już idziemy - odkrzykną Nialler
Odwróciłam się, aby wyjść, ale chłopak złapał mnie za nadgarstek i przyciągnął do siebie.
- I'm loser, baby - wyszedł

Nie wiedziałam czemu nazwał się frajerem, z czym to miało związek. Nie myśląc o tym zeszłam na dół, gdzie czekała na nas pizza i wyszukany Pamiętnik, czyli jak to chłopcy określili romantyczne ścierwo.
Siedziałam wtulona w Horana, gapiłam się na niego od dłuższego czasu. Jedyne światło padało z telewizora i idealnie oświetlało jego twarz.
- Kochanie, nie musisz się tak na mnie gapić, to trochę niekomfortowe. - szepnął, a ja speszona odwróciłam wzrok.

***
Dzisiaj miałam na 9 więc mogłam sobie pospać, ale nie po co skoro twój przyjaciel aka crush może zadzwonić o 6 rano, aby cię obudzić, bo jemu się nudzi. 
- Hej, skarbie - odezwał się bardzo seskownym, zachrypniętym głosem, pszeszedł mnie przyjemny dreszcz
- Ni ? Jest 6 rano, czego chcesz ?
- Możesz przyjść do mnie przed szkołą ?
- No dobra będę za 1.30h 
- Dzięki, to do 7.32 
Wstałam, poszłam do łazienki zrobiłam siusiu, wzięłam prysznic, umyłam włosy i zęby. Zamaskowałam cienie pod oczami, zrobiłam kreskę eyeliner'em i wytuszowałam rzęsy,  usta pomalowałam błyszczykiem. Włosy zostawiłam w stanie naturalnym, czyli lekko kręcone. Ubrałam czarny croptop, na to niebiesko-białą koszulę i zapięłam ją tak, aby nie widać było mojego brzucha. Czarne rurki z dziurami, czarne converse za kostkę. Dzisiaj będziemy mieć same treningi więc wzięłam strój , telefon, klucze i portfel do torebki.


O 7.29 byłam gotowa, więc weszłam do sypialni rodziców i powiedziałam, że wychodzę. Przeszłam przez ulicę, wyjęłam telefon i czekałam, aż z 7.31 zrobi się 7.32. Po kilku sekundach tak się stało, zapukałam i zaraz uśmiechnięty chłopak otworzył mi drzwi.
- Cze... - przerwał mi pocałunkiem, który ja pogłębiłam, podniósł mnie więc ja owinęłam nogi wokół jego pasa, rzuciłam gdzieś torebkę i wplątałam ręce w jego włosy, on zamknął drzwi nogą. Zaniósł mnie do kuchni i posadził na wysepce kuchennej. Tam w końcu się od siebie odkleiliśmy.
- Cześć - podarował mi najpiękniejszy uśmiech na świecie
- Za co to było ?
- Widziałem jak się przebierałaś w pokoju i .... to było seksowne. A ten twój taniec też był  seksowny, aż nie potrafiłem się powstrzymać..- zarumieniłam się na jego słowa, następnym razem muszę zasłonić rolety.
- Pewnie nie jadłaś jeszcze śniadania ? Masz - podsunął mi talerz z jedzeniem
- OMG Naleśniki ! Kocham Cię ! - chyba już wiecie, że mam obsesję na punkcie tego jedzenia, w tym momencie nie obchodziło mnie nawet, że wyznałam mu miłość.

Niall's Pov.

Gdy zauważyłem ją jak tańczy w pokoju w samej bieliźnie myślałem, że nie wytrzymam i pójdę tam teraz. Ale zostało tylko 10 minut. Kiedy zapukała punktualnie w drzwi ja stałem przy nich od 7 minut, czekając na nią, ponieważ mogła przyjść wcześniej. Gdy tylko otworzyłem drzwi i zobaczyłem ją w croptopie, przysłoniętą koszulą (między nami zrobiłem się trochę zazdrosny, że każdy facet w szkole może zobaczyć moją Lolę w samym tak, jakby staniku.) musiałem ją pocałować i wyładować jakoś te emocje, bo inaczej przeleciałbym ją w drzwiach.

Lottie's Pov.

Kiedy skończyliśmy zabrałam mój talerz i Niallera. Nie wiem co mi odbiło, ale kiedy podchodziłam do zlewu, aby zmyć naczynia otarłam się o krocze Nialla widząc wybrzuszenie w jego spodniach.
- Lola, proszę przestań, zaraz zwariuję - powiedział, a ja spojrzałam na niego jakbym nie
wiedziała o co chodzi. 
- Ja nic nie robię - uśmiechnęłam się jak wariatka i pocałowałam go - Jedziemy do szkoły, czy mam iść na autobus ?
- Chyba nie myślałaś, że pozwolę Ci w takim stroju chodzić po ulicy.
- Nie podoba ci się ? - powoli zbliżałam się do niego odpinając guziki mojej koszuli
Wstał z krzesła i chciał przyciągnąć mnie do pocałunku, ale uciekłam.
- Chodź skarbie, bo się spóźnimy - powiedziałam z zapiętą koszulą i torbą w ręce
Westchnął głośno, zabrał kluczyki i wyszliśmy z domu objął mnie i zaprowadził do garażu, gdzie otworzył mi drzwi auta. Siedzieliśmy w ciszy, była to komfortowa cisza.
- Wiesz, że wszyscy będą się na ciebie gapić ?
- Jestem gdzieś brudna ?
- Niee, po prostu faceci będą się ślinić, a dziewczyny będą zazdrościć, bo nie są tak seksowne jak ty. - wybuchnęłam śmiechem 
- Przesadzasz, ale chyba nie jesteś zazdrosny ? - spojrzałam na niego, a jego wyraz twarzy mówił, że tak.- Jeśli ściągnę koszulę i ubiorę twoją bluzę, będziesz szczęśliwy ? 
Na te słowa uśmiechną się i podał mi swoją bluzę. Gapił się na mnie, kiedy zostałam w samym croptopie.
- Kochanie, nie musisz się tak na mnie gapić, to trochę niekomfortowe - użyłam dokładni tych samych słów, których użył on wczoraj. Pokręcił głową i wysiadł z auta. Objął mnie w talii i ruszyliśmy do naszych szatni. Pocałował mnie na 'pożegnanie' i się rozeszliśmy.
- Zdecydowałaś kto będzie w głównym składzie za Ash ? - ach no tak, wyrzucamy Ash z głównego zespołu za napaść na kapitankę. I żeby nie było tego chcą dziewczyny, ja tylko miałam wybrać nowa dziewczynę.
- Chcę, żeby była nią Alice ! - ogłosiłam, a reszta dziewczyn pobiegła przytulić dziewczynę, która kompletnie się tego nie spodziewała.
- Wszystko tak oficjalnie ogłosimy zaraz na boisku.

***
Jest to bardzo długi rozdział jak na mnie i jest to 1 część rozdziału 10. Chcę, aby wszystkie rozdziały miały mniej więcej długość taką jak ten post. Mam nadzieje, że się spodobało. Komentujcie, bo to bardzo motywuje.







2 komentarze:

  1. shippuje ich tak bardzo Omg, czekam na next :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Bożeee kochanie Ty masz serio nasrane w główce *-* kochaaaaaaam ♥

    OdpowiedzUsuń