- Gdzieś gdzie na pewno ci się spodoba
- Nienawidzę cie za to
Zanim wysiedliśmy z taksówki, kazał zawiązać mi oczy. Słyszałam jak Niall wychodzi i otwiera mi drzwi, po czym pomaga wyjść z pojazdu. Prowadził mnie gdzieś, a ja coraz bardziej się denerwowałam. Nigdy nie lubiłam niespodzianek, właściwie to tego czasu, który dzielił mnie od odkrycia tego. Weszliśmy do budynku i stanęliśmy, Niall odwiązywał chustkę. Myślałam, że zemdleję.
- OMG ! Fabryka M&M'sów !
- Mówiłem, że ci się spodoba - naprawdę szczerze się uśmiechnął
Byliśmy tam naprawdę długo, kupiłam sobie 2 ogromne paczki najróżniejszych M&M'sów, za które oczywiście zapłacił Niall, bo jakby inaczej. Czułam się dziwnie, gdy za mnie płacił, ale on się upierał.
- Mam najlepszego chłopaka na świecie ! - krzyknęłam na prawdę głośno podnosząc ręce do góry, znajdując się już za drzwiami budynku
- Mam najlepszą dziewczynę na świecie ! - Nialler odgapił mój ruch, zaśmialiśmy się z zaistniałej sytuacji. - Idziemy pieszo ?
- Yy OK. - zaczęłam biec, chciałam mu uciec
- KOCHANIE ! NIE W TĄ STRONĘ ! - zaśmiał się
- Wiedziałam ! - powiedziałam gdy zawróciłam i przebiegłam przed nim, szybko mnie dogonił, biegłam dalej kiedy Niall nagle się zatrzymał i zaczął dusić. Szybko zawróciłam. Chłopak nie mógł nic z siebie wydusić. Nagle coś uderzyło mnie w głowę.
Niall ma ASTMĘ!
- Gdzie masz inhalator do cholery ?! - krzyknęłam, ale było już za późno, padł na ziemię, a do moich oczu zaczęły zbierać się łzy. Zadzwoniłam pod 112, trudno było mi mówić po francusku (znałam podstawy), gdy łzy leciały po moich policzkach. Na szczęście pojawił się ktoś kto mówi po angielsku i dogadałam się znacznie szybciej. Pogotowie przyjechało 4 minuty później. Wsiadłam do karetki, nie chciałam zostawiać go samego. Kiedy dojechaliśmy zabrali go gdzieś, a mi kazano zaczekać. Uspokoiłam się trochę i zadzwoniłam do Perrie, opowiedziałam jej o tym co się stało.
- Już jadę - to były jej ostatnie słowa i się rozłączyła
Siedziałam na recepcji i czekałam na jakiś znak od pielęgniarek lub lekarza.
To twoja wina, gdybyś nie biegła Niall nie dostałby ataku ! - moja podświadomość mnie dobijała
- Lola ! - moja przyjaciółka wbiegła do szpitala i kucnęła przede mną, wbiegł z nią trener i Zen.
- Jakieś wiadomości od lekarza ? - Zapytał pan Jonson
- Nie, weszli do tamtej sali - wskazałam palcem - i do tej pory nie wyszli
Jak na zawołanie wyszedł lekarz, wstałam jak oparzona i do niego podbiegłam
- Co z nim ? - otworzył usta - jestem jego dziewczyną wyprzedzając pana pytanie
- Jego stan jest stabilny, miał niedotlenienie mózgu, gdybyś zadzwoniła kilka minut później mógłby być roślinką, na szczęście nic na to nie wskazuje, ale ...
Oczywiście, że musi być 'ale' ...
- ... na razie jest w śpiączce, nie wiadomo kiedy się wybudzi, może za 24h, 2 dni, a może nawet i rok. Przepraszam, ale muszę ruszać do następnych pacjentów.
Stałam w osłupieniu, patrząc się na ścianę. Otrząsnęłam się gdy El pomachała mi ręką przed oczami. Przekazałam im to co powiedział mi lekarz, a następnie podeszłam do szyby, przez którą mogłam obserwować mój cały świat.
- Jeśli pani chce może wejść - podeszła do mnie pielęgniarka, kiwnęłam głową i podeszłam do drzwi, lekko je pchnęłam. Usiadłam na krzesełku przy łóżku, chwyciłam jego dłoń i zaczęłam płakać. Straciłam rachubę czasu, do sali weszli nasi przyjaciele, siedzieliśmy tak odzywając się co jakiś czas
- Wracajmy, jest 3 nad ranem - trener wszedł do pokoju
- Wy jedźcie ja tu zostaję - mruknęłam
- Na pewno ? - kiwnęłam tylko głową
Wyszli, a ja nie wiem kiedy zasnęłam.
Następnego ranka obudziłam się z nadzieją, że to wszystko jest snem. Niestety to pierdolona rzeczywistość.
- O, obudziła się pani - wzdrygnęłam się - przepraszam, przyniosłam pani kanapki i herbatę, na pewno jest pani głodna
- Dziękuję - odpowiedziałam i odebrałam tackę z jedzeniem - czy on się obudzi ? niech pani powie mi prawdę
- Musi być pani dobrej myśli, najlepiej gdyby pani z nim rozmawiała, albo puściła jego ulubioną muzykę, to podobno pomaga - uśmiechnęła się i wyszła
Odblokowałam jego telefon i puściłam playlistę 'Ulubione' , usiadłam wygodnie w fotelu wsłuchując się w rytm piosenki. Nagle coś trzasnęło, wyślalam, że Niall się obudził i zrzucił telefon, który był na jego brzuchu, ale to tylko Harry, Liam i Lou. Porozmawiali chwilę ze mną o jego stanie, a następnie zaczęli gadać do Nialla. Po godzinie pożegnali się ze mną i z chłopakiem, ale przyszli następni chłopcy i następni, dzisiaj zjawiła się cała drużyna i kilka cheerleaderek.
Odblokowałam jego telefon i puściłam playlistę 'Ulubione' , usiadłam wygodnie w fotelu wsłuchując się w rytm piosenki. Nagle coś trzasnęło, wyślalam, że Niall się obudził i zrzucił telefon, który był na jego brzuchu, ale to tylko Harry, Liam i Lou. Porozmawiali chwilę ze mną o jego stanie, a następnie zaczęli gadać do Nialla. Po godzinie pożegnali się ze mną i z chłopakiem, ale przyszli następni chłopcy i następni, dzisiaj zjawiła się cała drużyna i kilka cheerleaderek.
Po całym dniu siedzenia tutaj, mogłam porozmawiać z Niallem, sama
- Cześć kochanie, jak się czujesz ? Mam nadzieję, że dobrze, tylko nie chce ci się otworzyć oczu - zaśmiałam się - Chciałabym, abyś chociaż zobaczył mecz, bo jeśli nie obudzisz się do jutra rana to nici z gry, ale będę cię dopingować, nawet jeśli siedziałbyś na ławie. Przepraszam cię, bo ja do tego wszystkiego doprowadziłam, gdybym nie biegła, albo w porę zorientowała się gdzie masz inhalator nie doszłoby do tego, albo pomogłabym ci - wybuchnęłam płaczem - proszę cię, kochanie, obudź się, nie wybaczę sobie do końca życia, jeśli się nie obudzisz - zaczęłam płakać jeszcze bardziej i schowałam twarz w dłoniach.
×××
Hej, wracam do was po wakacjach ! Zmieniłam trochę wygląd i stworzyłam instagram Loli, narazie nie jest 'uzupełniony' zdjęciemi, ale obiecuję, że zrobie to w najbliższym czasie, user : lottiewhite__
A no tak i zmieniłam nazwisko Loli gdyż Spohia też ma Smith i nooo... po prostu zmieniłam, teraz ma na nazwisko White
PS. Stworzyłam zakładkę Obsada, zapraszam !
Mam nadzieję, że się podobało !
PS2. Przepraszam, za literówki, jeśli jakiekolwiek się pojawiły !
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz