- N-nie pła-a-acz księżniczko - Niall prawie nie słyszalnie powiedział
- Co ? NIALL OBUDZIŁEŚ SIĘ ! BOŻE TAK BARDZO CIĘ KOCHAM, PRZEPRASZAM TO MOJA WINA
- Us-spokój się ko-o-ochanie, to moja wina nie wziąłe-e-em leków i zapo-omniałem inha-alatora
- Dzień dobry panie Horan, jak się spało ? - zażartował lekarz
- Skąd pan wiedział, że się obudził ?
- Słychać panią na drugim końcu szpitala - odpowiedział na co zrobiło mi się wstyd
- Dla-aczego się ją-ą-ąkam ?
- Spokojnie, to normalne przy niedotlenieniu mózgu, z czasem powinno to ustąpić, ale w sytuacjach bardzo stresujących, może to się pokazywać - wyjaśnił
- Kiedy będzie mógł wyjść ?
- Po badaniach - powiedział i znikł za drzwiami
Nie mogłam się powstrzymać i przywarłam wargami do jego ust. Oderwaliśmy się od siebie i w tym samym momencie do sali weszła pielęgniarka. Zabrała Ni na badania, a ja tutaj zostałam, mój telefon zawibrował.
Zeinieeee : Jeśli się obudzisz daj jakiś znak, nie chciałem dzwonić, aby cię nie obudzić :) xx
Lola : Ni jest na badaniach, po tym go wypuszczą, możesz podać adres hotelu, przyjedziemy taksówką :) xx
Nie czekałam długo na wiadomość, pielęgniarka wróciła z chłopakiem 15 minut później. Pożegnaliśmy się, poszliśmy po wypis i zamówiliśmy taksówkę. W hotelu znaleźliśmy się po 15 minutach. Cała drużyna i cheerledearki czekali w holu.
- Horan ! Brachu ! - rzucili chłopcy gdy go zobaczyli, każdy podszedł się przytulić.
Dziewczyny też o co byłam trochę zazdrosna. Ash przytrzymała go najdłużej, chociaż on dawno ją puścił, na co prychnęłam. Niall widząc to podszedł do mnie i pocałował nie obyło się bez gwizdów. Wszyscy się rozeszli, została tylko nasza grupa (Ja, Niall, Perrie, Zen, Liam, Louis, Harry, Dan, El, Sophia) zaprzyjaźniliśmy się ze sobą i zżyliśmy. Zaczęliśmy rozmawiać o naszej 'karze', której nikt nie odbył i mnie olśniło.
- Lou mogę prosić cię na słowo ? - chłopak kiwną głową i odszedł kawałek dalej - jesteś w związku z moją kuzynką, trener wskazał 5 chłopców i 5 dziewczyn, mam nadzieję, że się pomylił i nie zdradziłeś Katy.
- Spokojnie Lola, robiłem to z Katy, ona przyjechała do Paryża, ponieważ musiała załatwić parę spraw z kolczykami do studia - uśmiechnął się
- Przepraszam, że o coś takiego cię podejrzewałam
- Spokojnie, nie ma sprawy - zakończyliśmy rozmowę i wróciliśmy do reszty
Niall po chwili oznajmił, że idzie do pokoju, gdyż jest zmęczony. Pociągnął mnie za sobą, wypytywał o czym rozmawiałam z Tomilsonem, powiedziałam mu o czym.
- Ej ! Jeśli ja byłam z tobą, Lou z Katy, Zen z Perrie, Liam z Sophie, to albo Harry zaspokajał się sam, a Dan i El razem albo..
- Mieli trójkąt - dokończył za mnie Horan, zaśmiał się - Oj młody, dajesz radę
- Dobra, ja idę do siebie - Ni wydął wargi
- Nie zosta-a-aniesz ? - mina szczeniaczka, nienawidzę go za to
Poszłam po piżamę (tj. stanik, majtki i koszulka Nialla, którą ściągnęłam po wejściu do jego pokoju) i wzięłam prysznic u siebie.
Zapukałam do drzwi, a moim oczom ukazał się nagi Horan. Zakryłam oczy. Zaśmiał się i łaskawie ubrał. Położyliśmy się na łóżku, obróciłam się plecami do niego, chwilę potem poczułam rękę oplatającą mój brzuch. Przyciągnął mnie bliżej do swojego torsu. Czułam się tak bezpiecznie, ale wciąż nie mogłam zasnąć.
- Nigdy nie wybaczyłabym sobie, gdyby ci się coś stało, tak bardzo cię kocham, umarłabym, jeżelibyś się nie obudził, nigdy więcej nie posmakowałabym twych ust, nie usłyszałabym twojego głosu, czy śmiechu, nie poczułabym się tak bezpieczna - szeptałam do siebie, upewniając się, że Niall śpi. Po kilku minutach zasnęłam.
Rano obudziłam się przez naprawdę wkurwiające promienie słoneczne, było mi mega gorąco i jeszcze śliniłam się na klatę Nialla, nie no kurwa zajebiście. Próbowałam wstać, ale silne ramie mojego chłopaka mi to uniemożliwiało. Zaczęłam do niego mówić, wiedziałam, że nie śpi, ale idiota nie reagował. Zaczęłam się wiercić, przy okazji ocierając się o niego, poczułam jego twardego 'przyjaciela' wbijającego mi się w brzuch. Widziałam jak powstrzymywał się od jęknięcia. Moja ręka mimowolnie zjechała w dół do gumki jego dresów, wsunęłam ją pod bokserki i zaczęłam pompować, widziałam jak powstrzymuje się od jęknięcia.
- NIALL PUŚĆ MNIE ! - krzyknęłam na co momentalnie, poluźnił uścisk. - Idę do Harrego, on potrafi zwracać na mnie uwagę.
Szczerze nie wiem, czemu to powiedziałam, chyba poczułam taką potrzebę.
Momentalnie zostałam przybita do ściany. Podniósł mnie, przez co owinęłam nogi wokół jego pasa.
- Czy Harry potrafi tak ?
Pocałował mnie, bardzo namiętnie pocałował.
Pocałował mnie, bardzo namiętnie pocałował.
- Czy Harry potrafi tak ?
Przeniósł mnie na łóżko, lewą dłonią kurczowo przyległam do jego pleców, a prawą powędrowałam w dół jego piersi, dopóki nie dotarłam do rąbka jego dresów, próbowałam je zdjąć, ale on sam się tym zajął, pozostawiając na miejscu swoje bokserki.
Wsunął rękę w moje majtki, docisnął swój środkowy palec do mojej łechtaczki. jęknęłam w jego usta i wplątałam palce w jego włosy. - W górę - wygięłam plecy w łuk, jednym ruchem odpiął mój stanik. Zajmował się moją piersią i w tym samym momencie wsunął we mnie palec, fala przyjemności przeszła przez moje ciało.
Wsunął rękę w moje majtki, docisnął swój środkowy palec do mojej łechtaczki. jęknęłam w jego usta i wplątałam palce w jego włosy. - W górę - wygięłam plecy w łuk, jednym ruchem odpiął mój stanik. Zajmował się moją piersią i w tym samym momencie wsunął we mnie palec, fala przyjemności przeszła przez moje ciało.
Ściągnął moje majtki i swoje bokserki.
Odsunął się ode mnie, grzebiąc w szufladzie, prezerwatywa. Przygryzłam wargę kiedy ustawił się do mojego wejścia. Wepchnął się do połowy, następnie wyszedł i wszedł całą długością. Wbiłam paznokcie w jego plecy, zwiększał swoje tępo, było to tak dobre, że zaczęłam jęczeć.
Kilka minut później czułam, że zbliżam się do orgazmu, Niall spuścił się w prezerwatywę, a ja szczytowałam chwilę później. Wyszedł ze mnie i ogarnęło mnie uczucie pustki. Położył się obok mnie próbując uspokoić oddech - Lola.Kurwa.Ja.Pierdole
Zawisnął nade mną, podpierając się rękami obok mojej głowy
- Czy Harry potrafi zrozumieć, że jesteś moja ? - warknął i wbił się w moje usta
Gdy zabrakło nam powietrza oderwaliśmy się od siebie, więc mogłam się ubrać, on zrobił to samo. Pożegnałam się krótkim 'pa kochanie' i wyszłam jakby to co się stało, nigdy nie miało miejsca. Perrie oczywiście kazała sobie wszystko opowiedzieć, BO SŁYSZAŁA. Tak to był jej argument. Oczywiście sprawnie wyminęłam ten temat i poszłam pod prysznic. Tak samo jak ostatnio od razu ubrałam strój.
Leniwie zeszłam na dół, gdyż miałam dużo czasu. Po 10 minutach, doszłam na boisko.
- Czemu jest tu tak dużo ludzi ? - zwróciłam się do El
- Dzisiaj mamy sparing z drużyną z Londynu
- UWAGA ! - wydarł się trener, przez co wszyscy zwrócili na niego uwagę - NIE CHCĘ ŻADNYCH KŁÓTNI NA BOISKU, JUTRO JEST MECZ I MACIE SIĘ ZACHOWYWAĆ BO INACZEJ DRUŻYNA, KTÓRA ROZPOCZNIE AWANTURĘ ZOSTANIE ZDYSKWALIFIKOWANA ! A TERAZ ZACZYNAMY TRENING !
- Trenerze ! - Niall podbiegł do pana Jonsona - mamy udawać, że gramy jak cioty?
- Po pierwsze Horan, nie musicie udawać, że gracie jak cioty - obaj się zaśmiali - a po drugie co ty robisz na boisku, przecież ...
- Gram ! - krzyknął blondyn, gdy był w połowie drogi do swojej drużyny.
Londyn ustawił się równolegle do nas, stałam pomiędzy Niallem i Zaynem, każdy piłkarz miał przy swym boku swoją cheerledearkę. Przyglądałam się każdej osobie, aż padło na tych którzy stoją na przeciwko mnie i Ni.
O kurwa
- Po pierwsze Horan, nie musicie udawać, że gracie jak cioty - obaj się zaśmiali - a po drugie co ty robisz na boisku, przecież ...
- Gram ! - krzyknął blondyn, gdy był w połowie drogi do swojej drużyny.
Londyn ustawił się równolegle do nas, stałam pomiędzy Niallem i Zaynem, każdy piłkarz miał przy swym boku swoją cheerledearkę. Przyglądałam się każdej osobie, aż padło na tych którzy stoją na przeciwko mnie i Ni.
O kurwa
***
Szczerze to nie wierze, że to publikuje, przepraszam za tą beznadziejną scenę. Jednak mam nadzieję, że nie jest aż tak źle.
Zapraszam na instagram Loli > lottiewhite__
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz