- Kocham cię - usłyszałam za swoimi plecami, aż mnie zmurowało
- Co ? - podeszłam do niego, rozszerzył nogi, abym mogła stanąć jeszcze bliżej.
- Kocham cię - powtórzył, chwytając mnie za tył ud
- Ja ciebie też - pochyliłam się i go pocałowałam
- Czekaj co ? Powiedziałaś mi, że mnie kochasz ? - zapytał zdziwiony
- Tak, Niall kochałam cie przed moim wyjazdem, a kiedy zobaczyłam cię na boisku i byłeś dla mnie takim dupkiem - na chwile przerwałam, aby przeczesać włosy - to uczucie po 6 latach odżyło. Tak wiem jestem idiotką.
Gdy skończyłam mówić moją bardzo ekscytującą wypowiedź poczułam dłonie Nialla na moich biodrach, podniósł mnie i kręcił się ze mną w kółko. Po chwili usłyszeliśmy pukanie do drzwi, to na pewno Zayn.
- Stary mogę wejść, tak aby nie wypadły mi oczy ?
- Wcho... - ej ja dalej jestem w bieliźnie
I koszulce Nialla, ale nie miałam spodni !
- Nie czekaj ! Nie wchodź ! - powiedziałam kiedy głowa chłopaka i kilku innych była już w środku, zobaczyli mnie prawie nagą.
Usłyszałam gwizdy, pomruki oraz odgłosy seksu, bo jakby inaczej. Przecież do banda napalonych szympansów. Niall był wyraźnie tym wkurzony, cały się spiął.
- Wypad !
- No daj popatrzeć ona nie jest twoją dziewczyną. - odezwał się rezerwowy (nie miał cheerlederki)
- Zdziwiłbyś się - wypchnął wszystkich i zamknął drzwi na klucz
- KAPITAN MA DZIEWCZYNĘ ! KAPITAN MA DZIEWCZYNĘ ! - usłyszeliśmy zza drzwi, na co się zaśmialiśmy
- Czyli jestem twoją dziewczyną ? - przygryzłam wargę
- Jeśli chcesz ? - podeszłam do niego i się przytuliłam - to znaczy tak ?
Kiwnęłam głową, on znów mnie podniósł, a raczej przewiesił przez ramię
- Niall puść mnie to boli - jak najszybciej umiał położył mnie na ziemi, chwyciłam się za brzuch, a on od razu wiedział o co chodzi.
- Przepraszam, że wczoraj zbyt mocno cię pieprzyłem - ten jego cwaniacki uśmieszek, chwyciłam poduszkę i rzuciłam mu prosto w twarz, tym razem jego refleks zawiódł.
Pozbierałam moje rzeczy i ubrana w wczorajszą sukienkę wyszłam mówiąc "Pa, kochanieee "
- Masz mi wszystko opowiedzieć ! Tu i teraz ! - Perrie nie dała mi nawet usiąść
Opowiedziałam jej wszystko ze szczegółami, omijając oczywiście tracenie mojego dziewictwa. - wiedziałam, że skończycie jako para !
O 10 zaczyna się nasz trening, szczerze mówiąc nie wiem jak będę ćwiczyć, skoro trudno mi jest wstać albo usiąść. Weszłam pod prysznic, włączyłam wodę na gorącą, aby się trochę zrelaksować i odprężyć. Umyłam włosy i wtarłam w swoje ciało truskawkowy żel. Postanowiłam od razu przebrać się w strój, gdyż będzie łatwiejsze i mniej bolące zrobić to tu,niż śpieszyć się w szatni. Zabrałam ze sobą wodę i gumkę do włosów i powoli wyszłam z pokoju. Dotarłam do windy, na której była przywieszona karteczka 'Nieczynna'.
- Chyba Bóg daje mi nauczkę - powiedziałam do siebie na samą myśl o zejściu z 4 piętra po schodach. Schodziłam po jednym schodzie i przy każdym mówiłam krótkie 'Ał'.
Zajęło mi to 20 minut i o mało co się nie spóźniłam. Kiedy doszłam do boiska ustawiłam się szybko w rzędzie, który był już ustawiony przez dziewczyny. Równolegle do nas byli ustawieni chłopcy.
- Jako, iż do zasad ustalonych w autobusie niektórzy się nie stosowali poniosą oni karę, nie będę oczywiście ośmieszać, pana Horana, Malika, Payne'a, Styles'a i Tomilsona wygłaszając ich nazwiska, ale to nie tylko chłopcy gdyż panie również w tym uczestniczyły, ale również chcę zachować anonimowość panien White, Edwards, Smith, Peazer i Calder. Otóż zostaną oni po treningu i umyją łazienki w całym hotelu.
Co ? Kurwa ?
Widziałam, jak chłopcy spięli się, a dziewczyny wraz ze mną oblały się rumieńcem.
- A teraz wracajcie do ćwiczeń - odwrócił się i odchodził
- Czyli pan może się pieprzyć z panią Clarks, a my nie ?! Jesteśmy do kurwy dorośli ! - wystrzelił Horan, wszystkie oczy skierowały się na trenera
- Horan, jeszcze jedno zdanie, a będziesz siedział na ławie
- Chce pan przegrać, znowu ? - dogryzł mu tym razem Malik - jeśli on zejdzie to ja też, nie będę robił z siebie pośmiewiska.
Trener już nic na to nie odpowiedział, ponieważ wiedział, że tak straci najlepszych zawodników, tylko poszedł w swoją stronę.
Chłopcy poprzybijali sobie piątki. Zaczęliśmy ćwiczyć, mój ból zniknął i mogłam już normalnie się poruszać. Utworzyłyśmy nowy układ, gdyż stary był mało atrakcyjny. Pani Clarks powiadomiła nas, że możemy wracać do pokoi i mamy dzień wolny. Ruszyłam do hotelu.
- Lottie ! - zawołał mnie Niall, na co przystanęłam - ubierz się ciepło, bo będzie padał deszcz, zabieram cię gdzieś
- A co z naszą karą ?
- Pieprze to.
- Wolałabym, żebyś robił to ze mną. - odpowiedziałam, na co pedofilsko się uśmiechnął.
- To później księżniczko - pocałował mnie przelotnie.
księżniczkoksiężniczkoksiężniczko
- Więc ty i kapitan, huh ? - Ash zatarasowała mi drogę
- Taa, a teraz daj mi przejść
- Zerwij z nim, albo wszyscy się dowiedzą, że prowadzisz podwójne życie !
- O czym ty gadasz, dziewczyno ?
- Dowiesz się jak nie wypełnisz mojego warunku - odeszła, wzruszyłam ramionami i szłam dalej do mojego pokoju.
Weszłam pod prysznic, umyłam włosy, które następnie wysuszyłam i wyprostowałam. zrobiłam lekki makijaż. Ubrałam bordową koszulkę na ramiączkach z 'firanką' na dole, jeansy z dziurami i wysokim stanem, do tego vansy w kolorze koszulki. Dostałam wiadomość od Nialla, czy jestem gotowa, nie odpisywałam, tylko włożyłam telefon do kieszeni, zabrałam swoją parkę i wyszłam z pokoju.
Niall stał przed drzwiami i robił coś na swoim telefonie. Podeszłam do niego i chciałam pocałować w policzek, ale obrócił idiota głowę.
- Ej ! Miał być policzek ! - uderzyłam go w ramię kiedy się od siebie oderwaliśmy.
Przewrócił oczami, pochylił się i wskazał palcem na swój policzek, przycisnęłam usta w wskazywane miejsce.
- Szczęśliwa ? - przytaknęłam - chodź bo taksówka czeka
- Gdzie jedziemy ? - zapytałam, kiedy jechaliśmy w nieznanym mi kierunku
- Gdzieś, gdzie na pewno ci się spodoba ...
***
Mam nadzieję, że wam się spodoba. dzisiaj trochę krótszy, ponieważ ostatnio był dłuuuugi. Zgadujcie gdzie Niall zabiera swoją księżniczkę !
Ciekawe co ta Ash znów wymyśliła eh , świetny rozdział aw
OdpowiedzUsuń#uzależniona *-* czekam na następneee ♥
OdpowiedzUsuń